MANILA, Filipiny – Jeśli Australian Open coś udowodniło, to to, że Alex Eala jest prawdziwą gwiazdą.
Jej treningi były zatłoczone, fani ustawiali się w kolejkach, by zobaczyć jej przełomowy występ w głównej drabince, a jej filmy w mediach społecznościowych zdobywały więcej wyświetleń niż największe nazwiska w tenisie.
Nawet w reklamie Nike dla Australian Open, w której wystąpili obecni liderzy rankingu światowego Aryna Sabalenka i Carlos Alcaraz, którzy zdobyli łącznie 10 tytułów wielkoszlemowych, Eala otrzymała ostatnie miejsce na liście.
Ale gdy Eala odpadła w pierwszej rundzie gry pojedynczej po bolesnej porażce 0-6, 6-3, 6-2 z Amerykanką Alycią Parks, Filipinka przyznała, że wciąż ma przed sobą długą drogę.
"Nie jestem nawet blisko ligi wielkich, [Novaka] Djokovicia, a teraz Sabalenki i Alcaraza i wszystkich tych ludzi. Mam dla nich ogromny szacunek" – powiedziała Eala na konferencji prasowej po meczu.
"Lubię myśleć, że mam fanów z jakiegoś powodu i lubię myśleć, że wpływ, jaki wywierałam i platforma, którą zbudowałam, mają pozytywny wpływ na określoną grupę demograficzną i moją grupę demograficzną."
Eala również bagatelizowała porównania do filipińskiej ikony boksu Manny'ego Pacquiao, którego walki w szczytowym okresie kariery były wydarzeniem o znaczeniu narodowym.
"Manny Pacquiao jest inny" – powiedziała Eala po filipińsku. "On jest na innym poziomie. Pamiętam, kiedy Manny miał walkę, ludzie czuli się jakby mieli wakacje. A potem cała rodzina była razem w domu, był lechon i popcorn."
"Myślę, że jestem jeszcze trochę w tyle."
Eala wyglądała, jakby zmierzała do awansu do drugiej rundy, gdy wygrała do zera z Parks w pierwszym secie, ale straciła impet w drugim i trzecim secie.
Ona i brazylijska partnerka Ingrid Martins przegrały następnie 7-6, 2-6, 6-3 z Japonką Shuko Aoyamą i Polką Magdą Linette w pierwszej rundzie debla, kończąc swoją kampanię w Australian Open.
Choć rozczarowanie naturalnie przyszło wraz z porażkami, Eala postanowiła patrzeć na jasną stronę.
"Jestem jedyną Filipinką w drabince w tym roku. Jestem jedyną Filipinką, która kiedykolwiek była w drabince, jak sądzę. Jest wiele pozytywów do wyniesienia... tyle wdzięczności i jestem bardzo wdzięczna" – powiedziała Eala.
Fani w kraju będą mieli szansę zobaczyć Ealę u siebie, ponieważ ma wystąpić w Philippine Women's Open, które odbędzie się w Rizal Memorial Tennis Center od 26 do 31 stycznia. – Rappler.com


