Capital Letter to cotygodniowa seria Franka Kane’a o pieniądzach, władzy i ambicjach Abu Zabi
Przez 25 lat Giełda Papierów Wartościowych w Abu Zabi (ADX) wykonywała jedno zadanie wyjątkowo dobrze: była rynkiem, na którym można było kupić część „Abu Dhabi Inc.”.
Myślenie było następujące: jeśli poprzez ADX umieścisz w swoim portfelu spółki zależne Adnoc, giganty powiązane z suwerenem oraz duże banki, stajesz się właścicielem fragmentu bilansu ZEA.
To jednak, jak wyjaśniono mi w tym tygodniu podczas rozmowy z urzędnikami ADX, nie jest już jedyną misją drugiej co do wielkości giełdy w regionie pod względem kapitalizacji rynkowej.
Obecnym słowem-kluczem jest transformacja – z krajowej giełdy akcji gotówkowych w to, co branża nazywa FMI – grupę infrastruktury rynku finansowego. Mniej jako witryna wystawowa dla „Abu Dhabi Inc.”, a bardziej jako integralny filar jej ekosystemu gospodarczego i finansowego.
To rozróżnienie ma ogromne znaczenie. Giełda akcji gotówkowych sprzedaje akcje. FMI sprzedaje łączność – z innymi giełdami, innymi klasami aktywów i innymi pulami kapitału, w kraju i za granicą.
ADX jest już częścią sieci giełdowej poprzez sojusz Tabadul, który obejmuje kraje Zatoki Perskiej i Azji Centralnej, a także utrzymuje relacje z giełdami Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC). Wszystkie te działania mają na celu budowę infrastruktury potrejdowej niezbędnej dla zaawansowanych inwestorów globalnych.
Nie oznacza to, że tradycyjna oferta poszła w zapomnienie. Wręcz przeciwnie, ADX chce ją wyostrzyć. Stopy zwrotu na ADX wynoszą średnio około 5 procent, w porównaniu do około 2,5 procent u globalnych konkurentów. Ta różnica podkreśla atrakcyjność ADX zarówno jako „bramy do Abu Zabi”, jak i źródła dochodu powiązanego z suwerenem.
Dodajmy odporność, wykazaną w roku, który wystawił na próbę nerwy każdego rynku w Zatoce, a oferta ADX brzmi: wzrost, zyskowność i siła bilansu ZEA, wszystko w jednym tickerze.
Ciekawsza jest jednak historia tego, czym ADX chce stać się pod spodem tej oferty. Słowem, które najczęściej pojawiało się w rozmowach, nie był wzrost, lecz płynność. Oznacza to dodanie głębi, szerokości i odporności do oferty rynkowej.
Szerokość oznacza dywersyfikację produktów, a ADX dodaje instrumenty dłużne, pożyczki papierów wartościowych, fundusze ETF i derywatywy, a także naciska na notowanie większej liczby spółek spoza ZEA alongside krajowego pipeline’u.
Głębia dotyczy uczestników. Brokerzy detaliczni, globalni członkowie clearingowi i animatorzy rynku są wszyscy zalotnie zapraszani do dywersyfikacji księgi zleceń.
Odporność to oczywiście coś, co giełda twierdzi, że już wykazała w tym roku.
W tym nowym spojrzeniu na globalne giełdy płynność, a nie kapitalizacja rynkowa, jest najważniejszym wskaźnikiem. Duży portfel, który nie jest przedmiotem obrotu, zapewnia masę rynkową, ale jest stosunkowo peryferyjny dla aktywności rynkowej.
To jest sedno problemu dla ADX. Pod względem kapitalizacji rynkowej ADX jest prawdziwym ciężarem gatunkowym – znajduje się w światowej czołówce 20, co jest skalą nieproporcjonalną do wielkości underlying economy.
Ale duża część tej liczby z nagłówków przypada na niewielką liczbę bardzo dużych, prestiżowych spółek.
Zgrupuj sześć notowanych spółek Adnoc, dodaj International Holding Company i First Abu Dhabi Bank, a otrzymasz około połowy kapitalizacji rynkowej giełdy.
Co właśnie dlatego nacisk na dywersyfikację jest tak istotny.
Jeśli kapitalizacja rynkowa jest wskaźnikiem próżności, a płynność tym właściwym, to przyszłość ADX nie polega na dodaniu kolejnego giganta do zarządu. Chodzi o przekonanie szerszego grona inwestorów – detalicznych versus instytucjonalnych, zagranicznych versus lokalnych – do rzeczywistego handlu tym, co jest już notowane.
Różni inwestorzy sprzedają i kupują z różnych powodów, a ta niezgodność motywów tworzy rynek, a nie statyczny rejestr akcjonariuszy.
Co znamienne, ADX nie ma celu dotyczącego udziału inwestorów detalicznych. Zbyt wiele czynników leży poza kontrolą giełdy, aby twarda liczba miała sens. Odzwierciedla to rzeczywistość, że problemu wolnego floatu nie można po prostu rozwiązać strategią.
Strategia transformacji ADX ma na celu umieszczenie jej „na globalnej mapie” za pięć lat, nie jako kamienia milowego kapitalizacji rynkowej, ale jako miejsca kapitałowego – dostępnego, zbywalnego i inwestycyjnego.
ADX jest pewne, że posiada już infrastrukturę i łączność wykraczającą poza standardy rynków wschodzących, opartą na technologii Nasdaq. To uczestnictwo i płynność muszą nadrobić zaległości.
Konkurencja w regionie pochodzi od saudyjskiego Tadawul, który korzysta z ogromnej kapitalizacji rynkowej Saudi Aramco, oraz od Dubajskiej Giełdy Finansowej, która ma żywszy system handlu detalicznego.
Wielką nagrodą dla ADX jest kierowanie coraz większej części bogactwa generowanego przez Abu Zabi z powrotem na własny rynek kapitałowy Abu Zabi poprzez energiczny i tętniący życiem rynek o globalnym zasięgu.
Frank Kane jest redaktorem naczelnym AGBI i nagradzanym dziennikarzem biznesowym


