Gdy styl życia analogowy staje się jednym z największych trendów tego roku, a ograniczanie czasu spędzanego przed ekranem coraz częściej wyznaczanym celem, prowadzenie dziennika stało się sposobem na zrobienie przerwy od ekranu i odcięcie się od świata online.
Ale prowadzenie dziennika nie musi zawsze ograniczać się do słów i refleksji na kartce. Może to być również kolekcja przedmiotów i znalezionych rzeczy, które opowiadają historię. Jak więc sprawić, by ta czynność była bardziej zabawna i przyjemna? Oczywiście poprzez „junk” journaling!
Nie jest to myśl powszechna dla każdego, ale potencjał kryje się w tej małej folii po gumie do żucia w Twojej kieszeni czy w tym pomiętym paragonie zachowanym z wieczoru ze znajomymi. Tak, nawet w bilecie kinowym z czasów, gdy chodziłaś/eś na randki z kimś, z kim nic nie wyszło. Małe skrawki, które zwykle przeoczamy, mogą łatwo stać się znaczącymi pamiątkami – czasem w sposób, jakiego nie osiągnie zdjęcie w telefonie.
Ponieważ wartość sentymentalną można znaleźć wszędzie, jeśli tylko ma się oczy, by zobaczyć, i serce, by poczuć.
Junk journaling w swojej najprostszej formie uważany jest za „wolną od stresu” wersję scrapbookingu i tradycyjnego prowadzenia dziennika, gdzie wykorzystujesz codzienne znalezione przedmioty i efemerydy, aby dokumentować swoje codzienne doświadczenia lub myśli. To, co czyni go wolnym od stresu – co jest też jego najlepszą cechą – to brak zasad i brak oczekiwań, że musi być idealny.
To świetna alternatywa dla tworzenia albumów ze zdjęciami, ponieważ bądźmy szczerzy: wiele zrobionych przez nas zdjęć kończy zagrzebanych w rolce aparatu po opublikowaniu ich jako relacja na Instagramie. Z czasem staje się to przytłaczające, gdy nie wiemy, które usunąć, by zwolnić miejsce. Junk journaling zachęca nas do poświęcenia czasu – samotnie lub ze znajomymi – na przeglądanie, wybieranie tego, co ważne, i przypominanie sobie wspomnienia dzięki przedmiotom zebranym w danej chwili.
To dobre i zasadne pytanie. Krótka odpowiedź: Nie!
Zgadzam się, że cienka jest granica między byciem osobą sentymentalną a byciem uznawanym za zbieracza, ale to hobby może przybrać taki obrót tylko wtedy, gdy ciągle coś zbierasz, ale tak naprawdę nie prowadzisz dziennika.
Zbieranie skrawków i pamiątek jest istotną częścią procesu, tak, ale warto też pamiętać, że junk journaling nie polega na zachowywaniu wszystkiego. Chodzi raczej o wybieranie i kuratorowanie rzeczy, które mają dla Ciebie znaczenie.
Jeśli jesteś gotowy/a spróbować, najłatwiejszy zestaw startowy to dowolny notes, klej/pasta, nożyczki i oczywiście Twoje zebrane przedmioty do przyklejenia.
Twój „junk” może być czymś tak banalnym jak paragony z miejsc, w których jadłeś/aś, bilety komunikacji miejskiej z codziennych dojazdów, bilety z wydarzeń lub filmów, na które chodziłeś/aś, a nawet coś tak prostego jak opakowanie po przekąsce czy cukierku. Cokolwiek, co może opisać to, przez co przechodzisz na co dzień, i może dobre wspomnienie, które z tym łączysz.
Ja tworzę rozkładówki miesięcznie, więc rzeczy, które zbieram, to efemerydy z dni, kiedy wychodzę. Należą do nich metki z kupionych produktów, opakowania o estetycznych wzorach, które mi się podobają, kwiaty (i płatki), które zebrałem/am i prasowałem/am, oraz pieczątki – albo z miejsc, w których byłem/am, albo takie, które wyciąłem/am samodzielnie.
Czasami, gdy widzę, że rozkładówce brakuje koloru, albo gdy nie mam dużo zebranych materiałów, lubię bazgrać lub dodawać mały szkic, aby wizualizować scenę, której doświadczyłem/am. Inni lubią drukować małe zdjęcia zrobione podczas wyjść i dodawać je do swoich rozkładek.
Ale jeśli szukasz sugestii produktowych, oto moje osobiste rekomendacje:
Folio do dziennika z wkładkami
🛒 Retro notes A6 z papieru kraftowego, liniowany
To opcja przyjazna dla początkujących, dla tych, którzy chcą spróbować junk journalingu bez dużych inwestycji na start.
🛒 Dziennik z wegańskiej skóry z kieszeniami
Jeśli chcesz podejść do tego poważnie i jesteś gotowy/a wydać trochę więcej pieniędzy, ten sklep jest godny polecenia. Wbudowane kieszenie są szczególnie przydatne do przechowywania luźnych pamiątek, takich jak bilety, paragony i małe skrawki papieru. Możesz wybrać preferowany kolor i rozmiar, a także uzyskać okładkę skórzaną z niestandardowym grawerem według uznania.
Naklejki
🛒 Arkusze naklejek do dziennika
Jeśli chcesz ozdobić swoje rozkładówki w dzienniku (co jest całkowicie opcjonalne), polecam te naklejki (i ogólnie ten sklep)! Możesz wybierać różne arkusze naklejek, a także decydować się na wersję nie laminowaną lub z matowym wykończeniem.
Taśmy washi
🛒 Dekoracyjne taśmy washi
Jeśli chcesz, aby Twoje rozkładówki były jeszcze bardziej ozdobne dzięki naklejkom, polecam również wypróbowanie tych dekoracyjnych taśm. Są sprzedawane na sztuki.
Taśma klejąca w rolce
🛒 Taśma klejąca w rolce Deli stick-up
Do junk journalingu wystarczy każdy klej lub klej w sztyfcie, ale jeśli wolisz czystsze rozwiązanie, ta taśma klejąca w rolce sprawdzi się doskonale.
Robienie zdjęć nigdy nie wyjdzie z mody, jeśli chodzi o wspominanie chwil. Jednak uważam, że jeszcze lepiej jest mieć fizyczne przypomnienia tych momentów, a czasem te przypomnienia ukryte są w małych kawałkach efemerid, które zwykle wyrzucamy bez zastanowienia.
Chcesz inspiracji, gdzie i jak zacząć? Obejrzyj dodatkowy film, aby zobaczyć przykładowe rozkładówki i usłyszeć wspomnienia z nimi związane! – Rappler.com
Ten artykuł został napisany przez stażystkę BrandRap, Beatrice Irę Levanzę. Bea to pełna pasji kreatywna osoba, której prace koncentrują się na wspólnych doświadczeniach i codzienności życia. Lubi konsumpcję filipińskich mediów i chętnie próbuje nowych doświadczeń w imię sztuki i kultury. Jako świeża absolwentka Uniwersytetu Santo Tomas z tytułem licencjata sztuk pięknych, specjalizacja w sztukach reklamowych, ma nadzieję kontynuować tworzenie znaczących prac, które rezonują z ludźmi.


