Prezydent Donald Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth nadal twierdzą, że ożywiają amerykańską armię, przywracając jej "kulturę wojownika", ale niektórzy wybitni weterani stanowczo się z tym nie zgadzają – w tym emerytowany generał porucznik armii USA Mark Hertling (który służył jako dowódca armii USA w Europie), emerytowany admirał marynarki wojennej USA William H. McRaven oraz emerytowany generał sił powietrznych USA Charles Q. Brown Jr. (który został zwolniony ze stanowiska przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów). Innym jest emerytowany podpułkownik piechoty morskiej USA Richard Westmoreland, który w felietonie z okazji 4 lipca dla MS NOW przedstawia miażdżącą krytykę drugiej prezydentury Trumpa.
"Kiedy jako pilot F/A-18 piechoty morskiej przelatywałem nad krajami takimi jak Irak i dawna Jugosławia" – pisze Westmoreland w MS NOW – "często zastanawiałem się, jak doszło do tego, że rządzą nimi autorytarni przywódcy. Podczas naszych konfliktów z tymi krajami czytałem każdą książkę, jaką mogłem, aby pomóc mi zrozumieć kulturę, historię i nowsze wydarzenia, które doprowadziły do tego, że amerykańska armia przysłoniła ich niebo... Gdybyście zapytali mnie przed moim przejściem na emeryturę w 2005 roku, jak będę się czuł 4 lipca 2026 roku, w 250. rocznicę, wyobrażałbym sobie, że będę odczuwał całą dumę, którą czułem, będąc w międzynarodowej przestrzeni powietrznej i broniąc naszego kraju. Ale pełzający autorytaryzm ostatniej dekady i gotowość tak wielu Amerykanów do jego zaakceptowania napawają mnie niepokojem."
Minęło 250 lat, odkąd 4 lipca 1776 roku Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych podpisali Amerykańską Deklarację Niepodległości w Independence Hall w Filadelfii, który w tamtym czasie nazywał się Pennsylvania State House. Westmoreland obawia się, że USA z powodu Trumpa mogą przestać być republiką demokratyczną.
"Ponad pięć lat temu, po tym, jak buntownicy – w tym niektórzy z przeszkoleniem wojskowym – szturmowali Kapitol" – wyjaśnia Westmoreland – "napisałem felieton wyrażający mój gniew, choćby po to, by dać znak grupie w mediach społecznościowych byłych pilotów myśliwców piechoty morskiej, do której należałem. Odkryłem, że przytłaczająca większość pilotów myśliwców piechoty morskiej, których znam, popiera prezydenta Donalda Trumpa, i choć mam bezcenne wspomnienia z czasu spędzonego z tymi, którzy byli mi bliscy jak bracia w moich eskadrach USMC, ich ciągłe poparcie dla tego bezprawnego prezydenta podzieliło mnie z nimi."
Weteran kontynuuje: "Nie sądzę, aby przeciętny obywatel USA doceniał czyste szczęście, jakie towarzyszyło powstaniu naszego narodu. Nasi Ojcowie Założyciele, ludzie wielkiego intelektu, moralności i odwagi, nie tylko żyli w jednym czasie – w jednym miejscu w historii; byli gotowi zaryzykować wszystko, aby stworzyć to, co miało stać się największą demokracją na świecie. Ale nie możemy liczyć na szczęście, aby doprowadziło nas z powrotem tam, gdzie musimy być. Potrzebujemy odnowionego zaangażowania w amerykański ideał."


