W ciągu ostatnich sześciu tygodni inwestorzy wycofali około 5,94 miliarda dolarów z amerykańskich spotowych ETF-ów na Bitcoin, co stanowi najdłuższą nieprzerwana serię tygodniowych odpływów od czasu, gdy fundusze te rozpoczęły działalność w 2024 roku. Galaxy Research szacuje, że najgorszy 30-dniowy okres wyniósł 6,35 miliarda dolarów do 20 czerwca.
Bitcoin spadał równolegle z tymi umorzeniami, a po gorącym odczycie inflacji w czwartek, jego cena obniżyła się do 21-miesięcznego minimum w okolicach 58 000 dolarów, po czym ustabilizowała się wokół 59 000 dolarów, co oznacza spadek o około 53% poniżej rekordu 126 080 dolarów ustanowionego w październiku ubiegłego roku.
Pomimo ogromnych odpływów, kluczowe nie jest samo sprzedawanie, ale to, kto faktycznie sprzedaje. Podczas gdy inwestorzy ETF masowo wychodzą z rynku, osoby trzymające Bitcoin od lat prawie się nie ruszyły: długoterminowi posiadacze, czyli ci, którzy trzymają aktywa przez 155 dni lub dłużej, posiadają 16,64 miliona BTC, co stanowi blisko 83% wszystkich monet w obiegu.
Wykres przedstawiający podział podaży Bitcoina między długoterminowych i krótkoterminowych posiadaczy od 2009 do 2026 roku (Źródło: Checkonchain)
Podaż stale gromadzi się więc w rękach osób, które przeżyły już podobne spadki, podczas gdy sprzedaż pochodzi niemal wyłącznie od alokatorów, którzy pojawili się za pośrednictwem rachunków maklerskich. To pierwsza prawdziwa kapitulacja posiadaczy ETF-ów, ponieważ po raz pierwszy instrument, który w końcu wprowadził Wall Street do świata Bitcoina, dał oznaki utraty odwagi.
Obserwując, jak pieniądze odpływały, tempo mówi niemal tyle samo co łączna kwota. Pierwszy tydzień czerwca był szczególnie brutalny – z rynku wypłynęło 1,72 miliarda dolarów, jednak w tygodniu kończącym się 18 czerwca kwota ta skurczyła się do zaledwie 226,8 miliona dolarów, co oznacza spowolnienie o prawie 87% w ciągu kilku tygodni.
Jeff Ko, główny analityk CoinEx, stwierdził, że spowolnienie jest sygnałem, że fala sprzedaży wyczerpuje się, a nie narasta, a najgorszy moment presji rynkowej najprawdopodobniej już minął.
Szkody wyrządzone samym produktom są jednak nadal znaczące. Łączne aktywa pod zarządzaniem spadły z ponad 104 miliardów dolarów do około 80 miliardów dolarów w tym okresie, a skumulowane napływy netto od momentu uruchomienia obniżyły się ze szczytu bliskiego 63 miliardom dolarów w październiku ubiegłego roku do około 53,4 miliarda dolarów obecnie.
Wykres przedstawiający aktywa pod zarządzaniem (AUM) spotowych ETF-ów na Bitcoin od 29 stycznia do 26 czerwca 2026 roku (Źródło: CoinGlass)
Innymi słowy, cały rok zgromadzonego kapitału stopniał w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Gdy pytamy, co tak naprawdę powoduje odpływ pieniędzy, odpowiedź bardziej przypomina zwykłe porządki w portfelu niż jakiś wielki gest sprzeciwu wobec samego Bitcoina.
Marion Laboure z Deutsche Bank opisuje teraz Bitcoin jako instytucjonalny aktyw ryzykowny, przy czym alokatorzy ETF-ów i skarbce korporacyjne są obecnie marginalnymi nabywcami. Gdy więc te działy decydują się na redukcję ryzyka we wszystkich obszarach, Bitcoin jest cięty razem ze wszystkim innym – a ostatnio cięcia są bardzo głębokie.
Znacząca część tej konkurencji pochodzi ze strony AI – amerykańskie giganty technologiczne planują wydać ponad 700 miliardów dolarów na infrastrukturę AI w 2026 roku. IPO SpaceX oraz atrakcyjność prywatnych podmiotów, takich jak OpenAI i Anthropic, stały się również magnesem przyciągającym większość spekulacyjnych dolarów, które wcześniej płynęły w kierunku kryptowalut.
Jeśli spojrzeć na to, gdzie sprzedający faktycznie kupili, wygląda to dokładnie jak kapitulacja. Dane on-chain VanEck pokazują, że zrealizowane straty wzrosły o 78% miesiąc do miesiąca, osiągając 714 milionów dolarów, przy czym wskaźnik zrealizowanych zysków do strat załamał się z 1,11 do 0,27, a większość sprzedających kupiła po cenach między 55 000 a 68 000 dolarów, co oznacza, że blokują straty tuż przy dolnym poziomie własnego zakresu cenowego.
CryptoSlate sygnalizował wczesną wersję tego scenariusza już w maju, gdy świeże umorzenia naraziły BTC na najbardziej zatłoczony handel na Wall Street. Nawet Strategy przyłączyła się do redukcji, sprzedając 32 BTC na pokrycie kosztów dywidendy – była to jej pierwsza sprzedaż netto od 2022 roku, choć uczciwie trzeba przyznać, że firma nadal jest aktywnym akumulatorem netto.
Podsumowując, monety przechodzą z rąk najnowszych i najbardziej zaniepokojonych posiadaczy do tych najbardziej stabilnych – co mniej więcej odpowiada temu, jak baza własnościowa ma tendencję do resetowania się pod koniec okresu spadku.
Można by założyć, że rynek, na którym długoterminowi posiadacze kontrolują rekordowy udział w podaży, dysponuje mniejszą ilością Bitcoina dostępnego do sprzedaży – i to prawda. Mimo to nadal nie udało się ustabilizować ceny, a powodem jest to, że podaż i popyt to dwie oddzielne siły. W tej chwili to popyt dyktuje warunki.
Bitcoin jest wyceniany wyłącznie na podstawie tego, ile kupujący są skłonni zapłacić, a teraz ci kupujący ucichli. Wolumeny spotowe się zmniejszyły, aktywność on-chain ostygła, a wolumeny obrotu ETF-ami spadły do poziomów widzianych ostatnio podczas wcześniejszych faz konsolidacji – tak więc choć kurczący się free float może z pewnością utrzymać cenę na stałym poziomie, nie jest w stanie jej samodzielnie podnieść bez świeżego popytu.
Napływy, które prowadziły Bitcoin przez cały 2025 rok, nie trafiają już do funduszy – CryptoSlate zwrócił na to uwagę w marcu, pytając, kto kupuje Bitcoin po pięciu kolejnych tygodniach odpływów z ETF-ów. Ten popyt zaczął pękać w maju, gdy przepływy ETF-ów pochłonęły pierwszy prawdziwy szok makroekonomiczny od siedmiu tygodni.
Należy jednak zaznaczyć, że 6 miliardów dolarów, które odpłynęły, to nadal jednocyfrowy ułamek 53 miliardów dolarów, które fundusze te posiadają. CryptoSlate wcześniej argumentował, że nagłówkowe dane o odpływach mają tendencję do przeszacowywania rzeczywistej ilości spotowego Bitcoin, który faktycznie zmienia właściciela.
Przepływy długoterminowych posiadaczy są dziesięciokrotnie wyższe niż przepływy ETF-ów, a ci posiadacze nadal akumulują netto pomimo słabości rynku – zatem według tego miernika cała wyprzedaż wygląda bardziej cyklicznie niż strukturalnie. BlackRock przedstawił własną wersję tego argumentu, traktując większość aktywności umorzeniowej jako rotację produktów w portfelach klientów, a nie jako rezygnację z aktywa.
Niemniej jednak perspektywy krótkoterminowe wyglądają nadal niekorzystnie. Majowe dane o inflacji okazały się gorące w czwartek – bazowy wskaźnik PCE wzrósł do 4,1% rok do roku, co jest najwyższym odczytem od 2023 roku, a reakcja Bitcoina była natychmiastowa: cena spadła w kierunku 58 000 dolarów, pociągając za sobą ponad 1,2 miliarda dolarów w lewarowanych długich pozycjach na rynku kryptowalut.
Sam środa przyniósł kolejne 469 milionów dolarów odpływów z funduszy – największy jednodniowy odpływ od początku czerwca – co utrzymuje je na kursie ku siódmemu z rzędu ujemnemu tygodniu. Na domiar tego, w piątek rozliczono wygaśnięcie opcji Deribit o wartości 10,6 miliarda dolarów, przy czym około 80% otwartych pozycji znajdowało się poza pieniądzem, a traderzy skupili się wokół puta po 60 000 dolarów i calla po 80 000 dolarów, co oznacza, że całe to pozycjonowanie znalazło się dokładnie na poziomie, który Bitcoin stara się obronić.
A tło makroekonomiczne oferuje bardzo niewielką ochronę, ponieważ Fed pod kierownictwem Kevina Warsha już zrezygnował z języka luzowania i podniósł swoją prognozę inflacji na koniec roku, przy czym rynek wycenia teraz prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w grudniu na około 77%.
Tak więc podział tylko się pogłębia. Alokatorzy, którzy weszli po czystą, regulowaną, wygodną ekspozycję, przekonują się na własnej skórze, że wygoda nigdy tak naprawdę nie wyeliminowała zmienności – i wychodzą ze stratą. Posiadacze, którzy obserwowali ten sam scenariusz już kilka razy, robią to, co zawsze robili przy dołkach: czekają.
Wall Street w końcu posiada Bitcoin, a pierwsza prawdziwa lekcja, jaką im dał, była miarą tego, ile z tych aktywów nowi właściciele są w stanie utrzymać przez prawdziwy okres spadku. Dla znacznej ich części uczciwa odpowiedź okazała się znacznie mniejsza, niż zakładali przystępując do inwestycji.
The post Did $6B in ETF outflows just mark Bitcoin's first Wall Street capitulation? appeared first on CryptoSlate.


