Binance i jego problemy z europejskimi regulatorami stały się ostatnio poważnym zmartwieniem dla jego użytkowników.
Największe pytanie brzmi teraz, czy firma będzie w stanie dostosować się do lokalnych przepisów do 1 lipca i co stanie się z jej klientami, jeśli tego nie zrobi.
Wcześniej w tym tygodniu prominentny portal informacyjny Reuters poinformował, że firma podejmie nowe starania o uzyskanie zezwolenia na działalność w UE. Gillian Lynch, szefowa Binance ds. Europy i Wielkiej Brytanii, podobno stwierdziła, że Binance może nie ubiegać się już o licencję przez Grecję, lecz szukać alternatyw.
Firma wydała oficjalny komunikat w tej sprawie, aby złagodzić narastające dyskusje i spekulacje. Zdecydowała się wycofać wniosek o licencję MiCA złożony w Greckiej Komisji Rynku Kapitałowego (HCMC) i rzeczywiście ubiegać się o autoryzację w innym państwie członkowskim UE.
Spółka podkreśliła, że Europa pozostaje ważnym regionem, a jej ambicja działania w ramach „jasnych, sprawiedliwych i zharmonizowanych przepisów MiCA" pozostaje niezmieniona. Wyraziła pewność, że osiągnie pełną zgodność w nadchodzących miesiącach, dodając, że obsługa lokalnych użytkowników i długoterminowy rozwój w regionie nadal są priorytetem.
Następnie Binance zachęciło użytkowników do monitorowania powiadomień e-mailowych i aplikacyjnych w celu uzyskania aktualizacji, zapoznania się z wszelkimi komunikatami od giełdy oraz kontaktowania się z obsługą klienta w przypadku pytań dotyczących dostępnych opcji.
Co nie mniej ważne, giełda stwierdziła, że rozwiązanie tej kwestii jest jednym z jej głównych obowiązków, podkreślając, że aktywa klientów pozostają bezpieczne i dostępne przez cały czas.
W sprawie wypowiedział się również dyrektor generalny Binance, Richard Teng. Stwierdził, że firma jest zdeterminowana, aby uzyskać licencję MiCA w ciągu najbliższych kilku miesięcy, „zapewniając jasność, minimalizując zakłócenia i bezpośrednio informując użytkowników".
Post Tenga na X wywołał ogromne kontrowersje, a wiele osób obwiniało Binance za brak szybkich działań w tej sprawie. Jedna z osób stwierdziła, że giełda miała półtora roku na dostosowanie się do przepisów UE, dodając, że brak licencji do tej pory budzi problemy z zaufaniem.
Inni skrytykowali decyzję o wyborze Grecji, nazywając ją „najwolniejszym państwem członkowskim UE" i podkreślając, że jej procedury administracyjne są notoryczne długotrwałe.
Oczywiście są i tacy, którzy wpadli w panikę, przysięgając porzucić Binance i przenieść się na konkurencyjne platformy. Coinbase niedawno ogłosiło Luksemburg jako swój „dom MiCA", a Kraken przypomniał również, że posiada niezbędne zezwolenie na działalność w Unii Europejskiej.
Wpis Breaking Binance News Affecting European Clients pojawił się po raz pierwszy na CryptoPotato.
