W mediach społecznościowych krąży niepokojąca prognoza dla Bitcoin, a jednocześnie pojawia się instytucjonalny sygnał ostrzegawczy w danych ETF. To zestawienie i czas tej sytuacji robią wrażenie.
Prognozę przedstawia analityk Jesse Olson. Łączy on poziom 23 979 USD z krachem na giełdzie o ponad 50%. Najnowsze dane podsycają te ostrzeżenia i pozwalają im się rozprzestrzeniać.
Prognoza Olsona nie wzięła się znikąd. Odpływy z ETF Bitcoin trwają już sześć tygodni z rzędu, od połowy maja do 18 czerwca. Obecny tydzień nadal trwa.
To dłużej niż pięciotygodniowe serie odpływów z początku 2026 i początku 2025 roku. Instytucje wycofują więc środki dłużej niż kiedykolwiek od startu ETF.
Ta niepokojąca prognoza opiera się na jeszcze jednym powiązaniu – relacji Bitcoin z rynkiem akcji.
Korelacja Bitcoin z S&P 500 przez ostatnie sześć miesięcy to 0,468, czyli umiarkowana dodatnia wartość. Korelacja określa, jak blisko dwa aktywa się poruszają, gdzie 1,0 oznacza pełną zgodność. Głęboka wyprzedaż akcji mogłaby więc pociągnąć Bitcoin w dół.
Sześcio tygodniowa seria brzmi groźnie sama w sobie. Jednak bliższa analiza trendu cen Bitcoin pokazuje, że ostrzeżenie traci na sile.
Odpływy już maleją. Tygodniowe umorzenia spadły z 1,72 mld USD 5 czerwca do około 227 mln USD do 18 czerwca. Instytucjonalne wyjścia więc słabną, mimo trwania serii.
Chcesz więcej takich analiz? Zapisz się na codzienny newsletter kryptowalutowy redaktora Harsha Notariya tutaj.
Warunek krachu jest większą przeszkodą. Spadek o 50% oznaczałby rzadkie wydarzenie na skalę 2008 roku, a nie zwykłą korektę. Takie tąpnięcia zazwyczaj potrzebują recesji lub załamania zysków. Analitycy wciąż przewidują wzrost zysków w S&P 500 w tym roku, co temu zaprzecza.
Analityk Benjamin Cowen spodziewa się dołka cyklu raczej w okolicach października 2026, a nie nagłego załamania. Wcześniejsze i głębsze dno wymagałoby kapitulacji znacznie większej niż dotychczasowe. BTC obecnie radzi sobie lepiej, niż sugerują czarne scenariusze.
Krótkoterminowe zawirowania na giełdzie są nadal możliwe, zwłaszcza po tym, jak JPMorgan ostrzegł przed 165 mld USD wyprzedażą giełdową na koniec kwartału. Korelacja BTC z akcjami może przełożyć się na dotkliwe spadki. Jednak ogólna pozycja rynku pokazuje, że trudno o efekt domina na Bitcoin.
Mapa likwidacji wskazuje, gdzie zakłady lewarowane zostaną wyzerowane przy określonych poziomach cen. Na Binance dźwignia dla likwidacji pozycji długich wynosi około 2,41 mld USD. Jest to mniej niż dla pozycji krótkich, gdzie wynosi około 3,01 mld USD.
Spadek ceny wciąż dotknąłby graczy long, ale większa presja jest po stronie short powyżej ceny. Taka sytuacja oznacza, że odbicie może wywołać większe wyciskanie shortów, niż spadek longów. Krótkie wyciskanie następuje, gdy rosnące ceny zmuszają grających na spadki do odkupu. Najbardziej prawdopodobny ruch to wzrost, a nie spadek.
Najbardziej cierpliwi posiadacze zgadzają się z tą spokojniejszą oceną i zapewniają wsparcie na rynku spot.
Najmocniejszy sygnał pochodzi od posiadaczy, którzy mają najwięcej do stracenia. Zmiana netto pozycji długoterminowych posiadaczy Bitcoin śledzi, czy portfele, które trzymały coiny przynajmniej 155 dni, akumulują czy sprzedają coiny. Ten odczyt spadł do poziomu blisko 30 885 BTC 11 czerwca. Do 21 czerwca wzrósł ponad dwukrotnie do około 79 298 BTC.
Najbardziej cierpliwi właściciele kupują podczas słabości rynku, nie uciekają z niego. Trudno więc połączyć to z dużym załamaniem rynku. Jeśli ktoś pyta, czy Bitcoin to nadal dobra inwestycja po tak niepokojących nagłówkach, właśnie to zachowanie jest odpowiedzią.
W tym miejscu prognozy dotyczące Bitcoin napotykają swoje ograniczenia. Ta liczba krążyła w tym tygodniu po newsach o Bitcoin, ale wymaga 50% spadku akcji, którego niewielu się spodziewa.
BeInCrypto Polska - Sześciotygodniowy exodus ETF na Bitcoin napędza nową niepokojącą prognozę

