Trener reprezentacji USA Mauricio Pochettino świętuje z Giovannnim Reyną (w środku) i kolegami z drużyny po tym, jak Reyna strzelił gola w meczu Mistrzostw Świata FIFA przeciwko Paragwajowi. (Zdjęcie AFP)
LOS ANGELES: USA i Australia będą starały się zapewnić sobie miejsce w fazie pucharowej Mistrzostw Świata w piątek, podczas gdy Brazylia zamierza rozpocząć swoją kampanię meczem przeciwko Haiti.
Po tym, jak współgospodarz turnieju Meksyk zapewnił sobie miejsce w 1/32 finału w czwartek, wygrywając 1-0 z Koreą Południową, USA lub Socceroos mogą do nich dołączyć, wygrywając mecz w Grupie D w Seattle.
Po niezbyt przekonującym przygotowaniu Amerykanie znakomicie rozpoczęli Mistrzostwa Świata w ubiegłym tygodniu, efektownie rozbijając Paragwaj 4-1 w Los Angeles.
Ten wynik sprawił, że drużyna USA Mauricio Pochettino jest pełna pewności siebie, a kraj stoi za nimi murem, gdy przygotowują się na starcie z Socceroos na Pacyficznym Północnym Zachodzie.
Australia również zbliża się do meczu z USA w doskonałym nastroju po sensacyjnym zwycięstwie 2-0 nad Turcją w sobotę.
Te dwa zwycięstwa oznaczają, że albo USA, albo Australia awansuje do 1/32 finału po wygranej w meczu, który w przygotowaniach miał wyraźne napięcie.
Komentarz amerykańskiego komentatora sugerujący, że Australia będzie łatwym przeciwnikiem dla drużyny Pochettino, został podchwycony w Australii, co skłoniło trenera Socceroos Tony'ego Popovicia do stwierdzenia, że jego drużyna będzie mówić na boisku.
„Wiemy, że chcemy zdobyć szacunek" – powiedział Popovic w czwartek.
„Wiemy, że naszymi wynikami możemy umieścić australijski futbol na mapie świata i właśnie to zamierzamy zrobić" – dodał.
Brazylia potrzebuje poprawy
Obrońca Brazylii Gabriel Magalhaes powiedział, że pięciokrotni mistrzowie świata muszą odwrócić stronę po rozczarowującym remisie 1-1 z Marokiem w pierwszym meczu, gdy przygotowują się do zmierzenia się z Haiti, które nie wygrało jeszcze żadnego meczu.
„Wiemy, co musimy zrobić. Wiemy, że nie mieliśmy dobrego pierwszego meczu, ale możemy się spodziewać, że jutro będziemy naprawdę zaangażowani i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać" – powiedział Gabriel w czwartek.
„To nie był mecz, którego chcieliśmy (przeciwko Maroku), ale to już przeszłość i wyciągnęliśmy z tego wnioski."
Trener Brazylii Carlo Ancelotti powiedział, że zmieni skład – i starał się ująć słaby start drużyny w odpowiedni kontekst.
„Dobry start jest ważny na Mistrzostwach Świata, ale najważniejsze jest to, że drużyna, zamiast być doskonała, musi być odporna" – powiedział Włoch.
Kapitan Szkocji Andy Robertson tymczasem nawoływał swoją drużynę, aby wykorzystała inauguracyjne zwycięstwo 1-0 nad Haiti i zdobyła wynik przeciwko Maroku w piątek, co pomogłoby im awansować do fazy pucharowej Mistrzostw Świata po raz pierwszy w historii.
„Nie sądzę, żeby którykolwiek z chłopaków, trenerów czy personelu pomocniczego uciekał od tego tematu" – powiedział Robertson.
„Chcemy być pierwszą drużyną, która to zrobi dla naszego kraju. I to oczywiście cudowne uczucie, próbować to osiągnąć" – powiedział.
Przygotowania Maroka do meczu zostały przyćmione przez potwierdzenie w piątek przez francuski sąd, że ich kapitan Achraf Hakimi stanie przed sądem za rzekome zgwałcenie kobiety w 2023 roku.
Obrońca Paris Saint-Germain, który zaprzecza zarzutom, przyjął tę wiadomość z zadowoleniem, pisząc na X, że czekał na ten proces „od pierwszego dnia".
„Nareszcie będę mógł zabrać głos" – powiedział.
Skargi Iranu
Poza boiskiem irańska federacja piłkarska oświadczyła w czwartek, że złoży skargę do FIFA, twierdząc, że jej drużyna podlega ograniczeniom w podróżowaniu podczas turnieju.
„Pomimo złożenia harmonogramu przygotowań do turnieju z dużym wyprzedzeniem, irańska reprezentacja narodowa w piłce nożnej ponownie napotkała ograniczenia nałożone przez organizatorów, wpływające na realizację planów sztabu technicznego" – powiedział rzecznik.
Iran chciał polecieć ze swojego obozu bazowego w Tijuanie w Meksyku do Los Angeles dwa dni przed kolejnym meczem, przeciwko Belgii w niedzielę.
Jednak irańska federacja poinformowała, że jej wniosek został odrzucony.
Administracja USA odrzuciła irańskie żądania.
Andrew Giuliani, główny przedstawiciel Białego Domu ds. Mistrzostw Świata, powiedział w poniedziałek, że Iran został z wyprzedzeniem poinformowany, że będzie mógł wjechać do USA tylko dzień przed meczem.
„Drużyna będzie mogła przyjechać dzień przed meczem, czyli dzień przed spotkaniem" – powiedział Giuliani stacji CBS News.

