Oczekiwana decyzja Banku Japonii nastąpiła po podwyżkach stóp przez Europejski Bank Centralny i Bank Indonezji w ubiegłym tygodniu. (Zdjęcie Reuters)
TOKIO: Bank Japonii (BOJ) podniósł stopy procentowe do najwyższego poziomu od 31 lat we wtorek, walcząc z inflacją wywołaną wojną na Bliskim Wschodzie, mimo że Waszyngton i Teheran uzgodniły porozumienie pokojowe.
Bank centralny czwartej co do wielkości gospodarki świata podniósł swoją stopę referencyjną o 25 punktów bazowych do 1,0%, najwyższego poziomu od 1995 roku, co stanowi pierwszą podwyżkę od grudnia.
Powszechnie oczekiwana decyzja nastąpiła po podwyżkach stóp przez Europejski Bank Centralny i Bank Indonezji w ubiegłym tygodniu, gdy konflikt spowodował gospodarcze spustoszenie i wzrost cen na całym świecie.
Przy inflacji w USA na trzyletnim szczycie rosną oczekiwania, że Rezerwa Federalna pójdzie w ślady innych, choć nie na pierwszym posiedzeniu ustalającym stopy nowego szefa Kevina Warsha w tym tygodniu.
Oczekuje się również, że urzędnicy Banku Rezerw Australii – który podniósł stopy trzy razy w tym roku – oraz Banku Anglii utrzymają je bez zmian, gdy będą podejmować decyzje w nadchodzących dniach.
USA i Iran uzgodniły w weekend porozumienie kończące ich trzymiesięczną wojnę na Bliskim Wschodzie na wszystkich frontach i ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi około jedna piąta światowej ropy.
Porozumienie miało zostać fizycznie podpisane w Szwajcarii w piątek, ale prawdopodobnie minie sporo czasu, zanim przepływy handlowe powrócą do normy.
Japonia polegała na Bliskim Wschodzie w około 90% swojego zaopatrzenia w ropę naftową przed wybuchem wojny 28 lutego.
Jej problemy zostały pogłębione przez spadającego jena, spowodowanego wzrostem cen ropy i różnicą między stopami procentowymi USA i Japonii, które należą do najniższych w świecie rozwiniętym.
Rząd wydał w ubiegłym miesiącu około 11,7 biliona jenów (72 miliardy dolarów amerykańskich) na podtrzymanie waluty, która utrzymuje się na poziomie około 160 jenów wobec dolara.
Jen skoczył wobec dolara po ogłoszeniu, ale wkrótce oddał większość zysków.
BOJ „nie może opóźniać podwyżki swojej stopy polityki pieniężnej" – powiedział przed wtorkowym ogłoszeniem Shigeto Nagai, szef działu ekonomii japońskiej w Oxford Economics.
„Zaniechanie tego rozczarowałoby rynki finansowe i zaprosiło dalsze osłabienie jena" – napisał w notatce.
Wicegubernator BOJ Shinichi Uchida miał zabrać głos przed mediami we wtorek po południu po decyzji w sprawie stóp, zastępując gubernatora Kazuo Uedę, który przebywa w szpitalu.
Bank wydaje się wierzyć, że ryzyka spadkowe dla jego prognoz gospodarczych zmalały, widząc jednocześnie możliwość dalszego wzrostu inflacji bazowej – powiedział przed decyzją Ryutaro Kono, główny ekonomista BNP Paribas.
Popyt krajowy w Japonii pozostaje dobrze wspierany dzięki działaniom rządu, w tym dotacjom na zakup benzyny i energii – powiedział Kono.
Dodał, że BOJ może również starać się unikać sprawiania wrażenia zbyt chętnego do dalszych podwyżek stóp, „ponieważ przyjęcie nadmiernie agresywnego stanowiska w kwestii podwyżek stóp mogłoby prowadzić do tarć z administracją" premiera Sanae Takaichi.
Jednak mogłoby to podsycić sprzeciw wewnątrz BOJ. Trzech z dziewięciu członków zarządu głosowało przeciwko utrzymaniu stóp bez zmian na poprzednim posiedzeniu.
Rynki będą nasłuchiwać wskazówek co do tego, kiedy BOJ może ponownie podnieść stopy, oraz komentarzy na temat perspektyw jego kolosalnego programu skupu obligacji, wprowadzonego w celu utrzymania kosztów pożyczek pod kontrolą.
