Departament Sprawiedliwości prezydenta Donalda Trumpa wywołał dreszcze u analityków politycznych i obserwatorów we wtorek, po tym jak postawił zarzuty prominentnej organizacji rzeczniczej.
Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche i dyrektor FBI Kash Patel ogłosili, że DOJ Trumpa postawiło Southern Poverty Law Center 11 zarzutów oszustwa elektronicznego i bankowego, związanych z działaniami grupy mającymi na celu infiltrację operacji ekstremistycznych w całym kraju. Dochodzenie zostało ogłoszone zaledwie kilka dni po tym, jak sensacyjny raport The Atlantic ujawnił, że Patel często jest nieobecny w pracy i nadużywa alkoholu.

„SPLC nie rozmontowywało tych grup. Zamiast tego wytwarzało ekstremizm, któremu rzekomo się sprzeciwia, płacąc informatorom za podsycanie nienawiści rasowej" – powiedział Blanche.
Dyrektor generalny SPLC Bryan Fair powiedział The Associated Press, że organizacja „będzie energicznie bronić siebie, swoich pracowników i swojej pracy".
Analitycy polityczni i obserwatorzy zareagowali na tę wiadomość w mediach społecznościowych.
„Mrożące krew w żyłach i oburzające" – napisał na X senator Raphael Warnock (D-GA). „To wszystko jest częścią ich trwającego projektu mającego na celu tłumienie sprzeciwu poprzez zastraszanie. Nie pozwolimy im to ujść na sucho."
„Jeśli to prawda, prawicowe organizacje takie jak Project Veritas & O'Keefe Media Group powinny się niepokoić. Co dla gęsi, to i dla gąsiora" – napisał na X prawnik Mark S. Zaid.
„Na miłość boską" – napisał na Bluesky Timothy McBride, profesor Uniwersytetu Waszyngtońskiego.
„Warto zauważyć, ile organizacji takich jak SPLC wykastrowano i ich pracę, próbując uniknąć właśnie tego momentu" – napisała na Bluesky dziennikarka Melissa Ryan. „Zwłaszcza odkąd Trump wygrał ponownie. Ale MAGA zawsze zamierzało się na nie rzucić. I w końcu wszyscy będziemy celami. Bez względu na to, jak bardzo staraliśmy się pozostać bezpartyjni itp."


